2. W związku z pkt.1 nie mam jak kombinować kasy na bilet i wyjazd. Plus na 99% pan prezydent miasta Rybnik, spoooorooo się zagalopował... A teraz się wycofuje...;
3. Odkładam ogarnianie znajomych i samą siebie;
4. Nadal zostało sporo czasu (jedyny plus).
Pomysły są, gdzieś tak w mrokach mego czerepu się kłębią. Wściekłość która kiedyś napędzała mnie, teraz tylko sobie jest. Nie pomaga w twórczym myśleniu...
Wczoraj przez osiem godzin "leżeliśmy" z Mr. Blondi, tzw. "pępkiem do góry"
Skorzystałam z okazji i postawiłam pierwsze kroki w Skyrim
Szukanie roboty odkładam na "po Nowym Roku".
Spróbuję coś naszkicować...










